Confashion – NEVER ENOUGH FW2016

Zacznę trochę bez optymizmu: przed nami styczniowe, szare dni, których nie rozświetlą ani  bożonarodzeniowe światełka, ani myśl o dłuższym wolnym. Jeśli jest coś, czym możemy poprawić sobie nieco humor, to (obok dobrego obiadu, kieliszka prosecco i ulubionej muzyki w słuchawkach) będą to… ubrania. Wierzcie mi, że te naprawdę potrafią sporo: bo jak tu przejmować się Blue Monday, jeśli w naszej garderobie będą zachwycać kolory od Confashion?

cover

Jak co sezon, kolekcja marki to królestwo wzorów i kolorów. Od błękitów, przez odcienie żółtego i pudrowego, wpadającego w brzoskwinię różu, po zielenie, beże i czerń. Zestawienia: jak najbardziej odważne. Jestem pewna, że jeśli ktoś potrafi łączyć ze sobą całą, trochę szaloną paletę barw, to będzie to właśnie Kinga Król. Nie można zapomnieć o wzorach. Popkulturowe, utrwalone w naszej świadomości tatuażowe motywy (serce, czaszka, jednorożec i japońskie kwiaty) stały się inspiracją do printów w NEVER ENOUGH. Bo w końcu czy można znudzić się taką różnorodnością? Mocnym elementem kolekcji są z pewnością oversize’owe płaszcze (cukierkowo-różowy model jest przecież wprost stworzony do spacerów po ośnieżonych ulicach Warszawy) i plisowane rozwiązania. Te drugie warto zobaczyć na żywo, bo z każdym podmuchem zimnego, styczniowego wiatru,będą zyskiwały na lekkości. I mam wrażenie, że nam w nich też będzie jakoś lżej.

1098765

Confashionwww | fb | ig

Zdjęcia – Anna Cywińska, modelka – Edyta Konca / EC Management, makijaż – Paulina Kurowiak, fryzura – Dariusz Madej

A2 – FW2016

Z nowym rokiem powinnam myśleć już o kolejnych kolekcjach. Trudno mi jednak zapomnieć o tym, co w tym mijającym już sezonie nas spotkało. Nadrabiam zaległości i wracam do projektów, o których napisać po prostu muszę. Obiecuję, że to już (prawie) ostatnie wpisy, a listę zamyka między innymi A2.

a2-fw2016-3

Miękkość kolorów i form kojarzy mi się z początkiem jesieni: otulające odcienie beżu, rudości i bordowego, przyjemna szarość, kremowe odcienie bieli. Idealne na podwyższenie temperatury w te zimne dni. A2 to prymus w klasie –  zajęcia z trendów zaliczone na piątkę z plusem! Charakterystyczne proste formy obudowano retro formami i detalami: wiązania, falbanki i suwaki, w połączeniu ze zgaszoną kolorystyką, przenoszą nas do mieszkania (modnej) babci. Przy okazji trochę zbuntowanej, bo w jej szafie nie zabrakło nawet bluz z dużymi kapturami. A na dodatek bardzo świadomej, bo wybierającej przede wszystkim naturalne dzianiny i tkaniny: bawełnę organiczną i mieszanki bawełny, lnu, wiskozy i wełny. Nagle okazuje się, że z jej szafy chcemy podkraść dosłownie wszystko: nowoczesność i retro-szyk odnalazły tutaj doskonale wyważone proporcje. Podoba mi się, jak marka łączy ze sobą wybiegowe nowości ze swoim (bardziej ponadczasowym) charakterem. Jeśli jest coś, czego mi tutaj brakuje, to będą tekstury: jesienią i zimą jakoś wyjątkowo lubię ich połączenia, a miękki szal lub mięsista skóra, zdecydowanie dodałyby tej kolekcji charakteru. W połączeniu z nieco bardziej odważnymi stylizacjami, zostałyby w pamięci na dłużej niż jedna zima.

a2-fw2016-4a2-fw2016a2-fw2016-2a2-fw2016-5

A2www | fb | ig

Zdjęcia – Szymon Boczek, modelka – Iza / MILK, makijaż – Zabawa Anna make-up artist, stylizacja – A2

Ania Kuczyńska – EAST FW2016

Lubię, kiedy moda opowiada nam historie. Trochę bawi się przy tym konwencją, pokazuje powiązania i zależności. Obnosi się swoimi związkami ze sztuką, bezczelnie flirtując z trendami. Kto w Polsce zdradza najciekawsze opowieści? Trudno wybrać jedno nazwisko, ale z pewnością na podium znalazłaby się Ania Kuczyńska.

ania-kuczynska-east5

Projektantki przedstawiać nie trzeba, a wbrew pozorom jej popularności wcale nie zmierzymy liczbą worków Shanghai na ulicach dużych miast. Świadczy o tym raczej subtelny błysk srebrnego kółeczka gdzieś w kawiarniach, klubach, galeriach. W miejscach ciekawych, bo przecież klientka Kuczyńskiej bywa: stymulowana taką ilością inspiracji i historii chętnie słucha, ogląda, podziwia. I jak tu nie lubić takich opowieści? Szczególnie, jeśli w tym sezonie EAST ma w sobie zaskakująco dużo szyku. Ściśnięta talia, szerokie ramiona, wielka, futrzana czapa – jest w tym jakaś staromodna, arystokratyczna wytworność, którą miło równoważą sportowe kroje kurtek i legginsów. Wszystko jakby w bacznym oczekiwaniu na reakcję otoczenia. Sukno, len i surowy dżins sprawiają, że wszystkie formy mają w sobie trochę zadętej sztywności. Na szczęście z góry spoglądają na nas tylko po to, żeby zaraz zmniejszyć dystans. Bo w końcu jak inaczej mogłyby opowiadać nam te wszystkie historie?

ania-kuczynska-east4ania-kuczynska-east3ania-kuczynska-east2ania-kuczynska-east1ania-kuczynska-east-7ania-kuczynska-east-6

Ania Kuczyńskawww | fb | ig

Zdjęcia – Karol Grygoruk, modelka – Marta Wieczorek/Model Plus, makijaż – Marianna Yurkiewicz, włosy – Kacper Rączkowski, leadership – Ania Kuczyńska team

Berenika Czarnota – In the middle of Nowhere FW2016

Chyba muszę w końcu pogodzić się z myślą, że to już zima: z kartonu wyjęłam gruby szal, a o botkach zapominam przynajmniej do marca. Jestem pewna, że w odpowiednim otoczeniu, najbliższe miesiące byłyby jednak trochę przyjemniejsze. I nie mam na myśli ani ośnieżonych alpejskich szczytów, ani islandzkiej samotni. Gdzie więc jesteśmy? „In the middle of nowhere”, a w podróż zabiera nas Berenika Czarnota.

unspecified

Górskie schronisko, domek w mazurskim lesie, kurort przy piaszczystej plaży? Chociaż na zdjęciach widzimy morze, ja wcale nie mam pewności, dokąd się wybieramy. W końcu grube, miękkie swetry otulają bez względu na okoliczności. U projektantki zawsze podziwiam to, jakie formy tworzą te mięsiste sploty. Powiększone ramiona i ściśnięte talie, a obok nich obszerne golfy i frędzle przyciągające wzrok do wcięć sylwetki. W kolekcji obok klasycznych, zgaszonych barw pojawiają się mocny pomarańcz i odcienie niebieskiego (to połączenie wyjątkowo mocno mi się z projektantką kojarzy). Są też frędzle we wszystkich kolorach tęczy, sukienki z cienkiego jedwabiu, proste płaszcze. Nie da się ukryć, że królują  grube sploty: wyjątkowo miękkie, zachwycające teksturami, kolorami. Oprócz swetra, zimą nie potrzebuję już nic więcej.

unspecified-6unspecified-5unspecified-4unspecified-3unspecified-2

Berenika Czarnota – www | fb | ig

Zdjęcia – Zosia Prominska, modelka – Marzena Jarczak / Rebel Models, makijaż i fryzura – Ola Przyluska

Animal Kingdom – STELLA

W tym miesiącu kolejka wpisów o błyskotkach zdaje się nie mieć końca. Może to kwestia pory roku – w końcu grudzień to najlepszy czas na wybieranie prezentów. Chociaż urzekły mnie właśnie zdjęcia pachnące świeżym ciastem, cynamonem i choinką, to zwierzątka od Animal Kingdom ludzkim głosem mówią nie tylko w Wigilię.

animal-kingdom-zima-2016-02

Od piesków i kotków, po łosie, niedźwiedzie i renifery – ta zwierzęca rodzina z sezonu na sezon jest coraz większa. A oprócz niej są przecież gwiazdki i śnieżynki, kilka rodzajów błyskotek, frędzle, łańcuszki, aksamitki. Świąteczna STELLA kusi różnorodnością. Przypominające grudniowy śnieg srebro czy ciepłe złoto? Towarzystwo klasycznej czerwieni czy raczej niebanalnego różu? W wersji petite czy klasycznej? Jak co sezon Animal Kingdom daje nam wiele możliwości. Pamiętam moją pierwszą bransoletkę i z uśmiechem patrzę na to, jak przez ostatnie lata marka rozwinęła swoje pomysły i propozycje, nie odchodząc od wartości, które znalazły się gdzieś na początku tej drogi. A zwierzątko Animal Kingdom to w dalszym ciągu jedyne, którego podarowanie na święta będzie dobrym pomysłem.

animal-kingdom-zima-2016-01animal-kingdom-zima-2016-03animal-kingdom-zima-2016-04animal-kingdom-zima-2016-05animal-kingdom-zima-2016-06

Animal Kingdomwww | fb | ig

Zdjęcia – Martyna Łysy, makijaż – Gosia Walus, modele – Blanka Biernat, Dorota, Bartek

Poniedziałkowy nastrój #3

Chociaż po mocne kolory zdecydowanie chętniej sięgam latem niż zimą, bluza z nadrukiem na początek tygodnia wydaje się pomysłem doskonałym. Przecież patrzenie na nią poprawia humor. Czuję, że z błyskiem i frędzlami dogadałaby się doskonale.

Do noszenia | kolor

zestaw-z-bluza-na-co-dzien

bluza –Tatuum | kolczyki – 10 DecoArt | kozaki – Baldowski | spódnica – Wearso

Do posłuchania | Buslav

Zastanawiam się, jak to możliwe, że ominął mnie jego koncert na Spring Breaku – przecież z Buslavem jakoś przyjemniej rozpoczyna się dzień.

Do oglądania | Keiko Nishiyama

11411687_371700496354368_7195131807673180523_o

Zostańmy przez chwilę przy wzorach. Spójrzcie na te printy! Zachwycam się bez końca. Zresztą sami zobaczcie.

Do powąchania | Mokosh

674-eliksir_zurawina_nowy_m

W zasadzie nie wiem, czy to dobra kategoria. Pomarańczowy olejek/eliksir Mokosh można wąchać, ale urozmaici też nasze kosmetyki i zmieni łazienkę w domowe SPA. Powąchałam go podczas HUSH Warsaw i już wiem, że to będzie mój pierwszy, noworoczny zakup.

 

ESTby ES. Absolwentki FW 2016

Wraz z końcówką roku przyśpieszam realizację postanowień: doczytuję zaległe książki, kupuję ekologiczne kosmetyki i sprzątam szafy pełne ciuchów. Piszę też o markach, o których wspomnieć powinnam przecież conajmniej kilka razy. Bo przecież… jak to możliwe, że na blogu nigdy nie pojawiło się ESTby ES.?

est-by-es-fw2016_01

W zasadzie sama nie wiem, jakimi słowami opisać markę. Trochę szalona (te sesje, printy, kolory i ich połączenia!), trochę spokojna. Bo przecież ponadczasowe i wyjątkowo przychylne figurze kroje spiszą się w niejednym biurze – chociaż raczej kreatywnym niż konserwatywnym. Gosia Sobiczewska, projektantka ESTby ES. ma niesamowitą świadomość tekstur i printów, a przy tym subtelnie bawi się kolorystycznymi połączeniami: łączy brudny granat i stalowy błękit, odcienie różu, pokazuje kraciaste granitury i wzorzyste bluzki. Wszystko to krąży wokół propozycji prostych, ale jednak z charakterem. Autorskie nadruki i miłe w dotyku materiały: wiskozy, wełny, bawełny. Trochę do biura, trochę na randkę. Bardziej na świąteczną kolację czy wieczorne tańce? Podoba mi się,  że propozycje marki są gdzieś w połowie drogi, bo jak sama projektantka mówi, Absolwentki przecież są „Może z głową jeszcze trochę nastoltki, pamięcią domu rodzinnego, ale już z niecierpliwym czekaniem na bardzo dorosłe jutro.”.

est-by-es-fw2016_02est-by-es-fw2016_03
est-by-es-fw2016_05est-by-es-fw2016_06

ESTbyES.www | fb | ig

Zdjęcia – Zuza Krajewska / LAF AM, stylizacje – Robert Kielb / LAF AM, makijaż – Sylwia Rakowska / Van Dorsen Talents, włosy – Gor Duryan / D’Vision Art, asystent fotografa :–Borys Synak, Modelki – Karolina Slysz / D’Vision, Maria Lobacz / Model Plus, scenografia – Maria Strulak / Dress the space, produkcja – Robert Kielb, Adrian Siekierski

Pola Zag – LUNE FW2016

Nie wiem, ile razy napisałam to na blogu, ale lato to zdecydowanie moja ulubiona pora roku. Tęskniąc za długimi dniami, szukam słońca i ciepła. Wbrew pozorom wcale nie w okolicach równoleżnika (chociaż nie miałabym nic przeciwko wakacjom na piaszczystej plaży), a w… biżuterii. Ozdoby od Poli Zag kojarzą mi się z latem jak żadne inne!

pola-zag_fw-2016_03Nie myślcie tylko o bursztynie: czystym formom Poli Zag daleko do banalnych skojarzeń. Lato zamknięte w złocie? Trochę za sprawą wyjątkowo zmysłowych i niezwykle ciepłych zdjęć, ale to nie wszystko. Biżuteria Poli ma w sobie niezwykłą lekkość: nawet najgrubsza bransoleta i najdłuższe kolczyki, mimo swojej całkiem pokaźnej postury, są przecież… delikatne. Może to dzięki kształtom, bo zgrabne kółka (czasem przyjemnie wygięte w obły rulon) wyjątkowo dobrze łączą się z przedłużonymi liniamii. Swoje robi też wyjątkowo ciepły odcień złota. Mi kolekcja kojarzy się z tańcami do rana i bosymi spacerami po plaży. A jednocześnie chętnie założyłabym do niej gruby sweter, otulający szyję golf albo prostą sukienkę z cienkiej wełny. Przecież LUNE doskonale łączy ze sobą wszystkie sezony!

pola-zag-fw-2016_05pola-zag-fw-2016_02pola-zag-2016_04pola-zag-fw-2016_01

Pola Zagwww | fb | ig

Zdjęcia – Zdjęcia: Ala Wesołowska / I Like Photo Group, makijaż i włosy – Aneta Kostrzewa / I Like Photo Group, modelka: Julia Kuzka/ D’vision, stylizacja: Jagoda Gierałtowska, produkcja – Zuza Wororacka / I Like Photo Group, pomoc fotografa – Michał Piątek / I Like Photo Group, retusz – Agnieszka Dąbrowska